MK Team - Zwycięstwo i niesprawiedliwy remis

Wczoraj, czyli 31 stycznia 2016 roku rozegraliśmy kolejne dwa mecze w ramach rozgrywek o Puchar Prezydenta Miasta Częstochowy. O ile mecz z drużyną TRW Polska nie miał większego znaczenia w kontekście dalszego etapu rozgrywek, o tyle remis z drużyną Abstynent pokrzyżował nieco nasze założenia. Wiemy już, że do kolejnego etapu rozgrywek wnosimy 7 punktów, a drużyna Abstynent tylko 2. Pozostałe dwie drużyny, które na pewno znajdą się w pierwszej czwórce, mają jeszcze ze sobą bezpośredni mecz. Jak na razie SGP wnosi 1 punkt, a Romtrans 3. Jak można było wygrać z drużyną Abstynentów pokazali wspomniani zawodnicy Romtrans, ogrywając ich 3:0. Strzelona pierwsza bramka zmusiła do rozluźnienia szeregów obronnych niepijących chłopaków a zawodnicy w pomarańczowych strojach na spokojnie to wykorzystali. Faktem jest, że mecz z nami musiał kosztować Abstynentów sporo sił i może na drugi mecz im ich zabrakło?

Mecz z drużyną TRW Polska rozpoczęliśmy z nastawieniem na zwycięstwo i tak też się stało. Już w pierwszej połowie strzał z daleka wykonany przez Roberta Brzezińskiego znalazł drogę do bramki, dzięki pomocy Jarka Kostarczyka, który skutecznie zmylił interweniującego bramkarza drużyny przeciwnej. Po chwili zawodnik TRW niepotrzebnie faulował Jarka Kostarczyka w polu karnym i drugiego gola z rzutu karnego zdobył Mariusz Kubanek. Drużyna przeciwna ograniczała się do próby obrony własnej bramki, choć niezbyt efektywnie, gdyż tylko słaba skuteczność ofensywna naszych zawodników nie pozwalała na podwyższenie wyniku. A sytuacji do strzelenia bramki było sporo. W końcu na 3:0 podwyższył Marek Wachowicz i już pewne było, że ten mecz zakończy się naszym zwycięstwem. Wynik po szybkiej kontrze i strzale nad interweniującym poza polem karnym bramkarzem przeciwników ustalił Jarek Kostarczyk. Nie tracąc bramki po raz kolejny udowodniliśmy, że nasza gra obronna całego zespołu jest dobrze zorganizowana.

MK Team - TRW Polska 4:0 (bramki: Robert Brzeziński, Mariusz Kubanek, Marek Wachowicz, Jarosław Kostarczyk)

Mecz z drużyną Abstynent zapowiadał się cięższy od pierwszego w tym dniu naszego meczu, jednak analizując nasze zaangażowanie i sytuacje, wcale taki nie musiał być. Przeciwnicy chyba założyli sobie, że za bardzo nie mogą się odkryć, toteż większość meczu toczyła się na połowie przeciwnika. Akcji było sporo, nasza szybka gra wyraźnie gubiła ustawienie zawodników Abstynenta, czego dowodem może być sytuacja z pierwszej połowy, gdzie w zasadzie do pustej branki nie trafił Jarek Kostarczyk. Interweniujący w tej sytuacji zawodnik przeciwników oraz bramkarz wyszli z opałów obronną ręką, trochę przy pomocy sędziego, który najpierw odgwizdał dla nas bramkę i wskazał na środek boiska, a później po chóralnych protestach zawodników Abstynenta, zmienił zdanie. We wspomnianej sytuacji bramkarz wpadł z piłką do bramki i gol dla naszej drużyny powinien zostać uznany, co potwierdzili kibice, siedzący na wysokości bramki, o której mowa. Widocznie za słabi jesteśmy w gardłach... nauczka dla nas na przyszłość. Oczywiście przeciwnicy też mieli swoje sytuacje (dwa razy słupek i kilka dobrych interwencji Sebastiana Knysaka). Druga powoła, to znów sporo kontrowersji. Przede wszystkim sędzia pozwalał na zbyt wiele przeciwnikom, zapominając chyba o przepisach piłki nożnej halowej. Na konto przeciwników w drugiej połowie zostało zaliczonych tylko 5 fauli, bo pozostałe (całkiem brutalne) traktowane były jako przywilej korzyści, gdzie my akurat korzyści z tego nie mieliśmy wcale. Mimo wszystko można było odnieść zwycięstwo w tym meczu, bo po piątym fauli sędzia zarządził wykonanie przedłużonego rzutu karnego. Ze skutecznym jego wykonaniem nie poradził sobie Mariusz Kubanek i wciąż było 0:0. Wcześniej też kilka naszych dobrych akcji wybronił bramkarz Abstynentów. Ostatnie sekundy meczu to kolejny wślizg obrońcy drużyny przeciwnej (dla przypomnienia, każdy wślizg traktowany jest jako faul - za wyjątkiem wślizgów blokujących strzał z dala od nóg przeciwnika). Niestety gwizdek sędziego milczał i mecz zakończył się w moim odczuciu niesprawiedliwym remisem. Szkoda, że niektórzy zawodnicy swoje wybujałe ambicje przedkładają nad zdrowie kolegów.

MK Team - Abstynent 0:0

Graliśmy w składzie: Sebastian Knysak, Jarosław Śledź, Jarosław Kostarczyk, Wojciech Kasiński, Mariusz Kubanek, Jacek Caban, Michał Rychter (tylko mecz z drużyną Abstynent), Marek Wachowicz, Paweł Nabiałczyk, Robert Brzeziński





Aktualna tabela

MiejsceDrużynaPunktyMeczeZwycięstwaRemisyPorażkiBramki +Bramki -Różnica +-
1MK Team16651020317
2SGP16751124915
3Romtrans14742118810
4Abstynent12733122157
5TRW Polska973041320-7
6Gm. Kłomnice872231016-6
7TKKF EnerGOspor571241420-6
8Amator571241524-9
9Tadex/Wichry17016930-21

Klasyfikacja zdobywców bramek MK Team

Kostarczyk Jarosław 7, Kubanek Mariusz 4, Wachowicz Marek 3, Cierpiński Robert 1, Nabiałczyk Paweł 1, Rychter Michał 1, Mesjasz Piotr 1, Caban Jacek 1, Brzeziński Robert 1

Partnerzy !!!